„Żyjemy w epoce reprodukcji. Sam jestem technikiem i przywykłem rzeczy widzieć takimi, jakie są”.
Walter Faber, inżynier z ramienia UNESCO, jest człowiekiem, który wierzy w logikę, prawdopodobieństwo i technologię. Jego świat to uporządkowany zbiór faktów, a życie to seria zadań do wykonania. Unika emocjonalnych uwikłań i wszystkiego, czego nie da się zmierzyć i obliczyć. Jednak seria niewytłumaczalnych zbiegów okoliczności — przymusowe lądowanie na pustyni, spotkanie z bratem dawnego przyjaciela, a wreszcie rejs przez Atlantyk — wciąga go w wir wydarzeń, które podważą wszystko, w co wierzył. Faber wyrusza w podróż, która okaże się nie tylko przemieszczaniem po mapie, ale przede wszystkim konfrontacją z własną przeszłością, stłumionymi uczuciami i tragiczną prawdą, od której przez lata uciekał.
Tytułowy „Homo Faber” (z łaciny: „człowiek-rzemieślnik, wytwórca”) to określenie idealnie pasujące do głównego bohatera, który postrzega świat jako system do opanowania za pomocą narzędzi i rozumu. Powieść Maxa Frischa, wydana po raz pierwszy w 1957 roku, jest przenikliwą analizą konfliktu między techniczną racjonalnością a nieprzewidywalnością ludzkiego losu. To historia o tym, jak próba całkowitej kontroli nad życiem prowadzi do katastrofy i jak bardzo mylimy się, wierząc, że możemy uciec od konsekwencji dawnych decyzji. Autor w mistrzowski sposób nawiązuje do greckiego mitu o Edypie, stawiając fundamentalne pytania o rolę przeznaczenia, przypadku i winy w naszym życiu. „Homo faber” to lektura zmuszająca do myślenia, o człowieku, który musiał stracić wszystko, by zacząć cokolwiek czuć.
„Rzeźnia numer 5”, „Cień wiatru”, „Weiser Dawidek”, „Dziś wieczorem nie schodźmy na psy”