„To są tacy sami ludzie jak my, tyle że nie mają domów”.
W mrocznym i zimnym nowojorskim Tompkins Square Park, wśród kartonowych pudeł i porzuconych łachmanów, rozgrywa się dramat trojga bezdomnych imigrantów. Portorykanka Anita, rosyjski Żyd Sasza i Polak Pchełka to ludzie zepchnięci na margines, dla których park stał się jednocześnie domem, schronieniem i więzieniem. Pewnej nocy ich kruchą egzystencją wstrząsa wiadomość o śmierci Johna, ukochanego Anity. Jego ciało ma zostać pochowane w bezimiennym grobie na wyspie dla przestępców i bezpaństwowców. Anita, niczym jej antyczna imienniczka, nie godzi się na takie upokorzenie. Postanawia za wszelką cenę wykraść zwłoki Johna i urządzić mu godny pogrzeb w parku, który był ich wspólnym światem. Namawia do pomocy Saszę i Pchełkę, wciągając ich w tragikomiczną odyseję, która w ciągu jednej nocy wystawi na próbę ich człowieczeństwo, lojalność i resztki nadziei. Ta historia to opowieść o rozpaczliwej walce o godność w świecie, który odwrócił się plecami, i o tym, że nawet na samym dnie ludzkie prawa – jak prawo do pamięci i szacunku – pozostają święte.
„Antygona w Nowym Jorku” to jeden z najważniejszych dramatów Janusza Głowackiego, wybitnego polskiego pisarza i dramaturga, który przez wiele lat mieszkał i tworzył w Stanach Zjednoczonych. Sztuka, napisana w 1992 roku, jest świadomym nawiązaniem do antycznej tragedii Sofoklesa, przeniesionym w realia współczesnej metropolii. Głowacki dekonstruuje mit „amerykańskiego snu”, pokazując jego mroczną stronę z perspektywy imigrantów, którym się nie powiodło. Utwór, określany jako tragifarsa, mistrzowsko łączy wzniosłość z wulgarnością, a patos z czarnym humorem. Język bohaterów – potoczny, często brutalny – oddaje autentyzm ich środowiska i podkreśla kontrasty między ich tragicznym położeniem a marzeniami, które przywieźli do Ameryki. To niezwykle poruszający tekst o bezdomności, wykluczeniu, samotności i uniwersalnej potrzebie zachowania człowieczeństwa wbrew wszystkiemu.
„Żeby nie było śladów”, „Prawiek i inne czasy”, „Zabić drozda”, „Umiłowana”